Zupa krem z marchewki i batata. Podana z jogurtem kokosowym i świeżą, startą marchewką. Dodatkowo skropiona olejem sezamowym i posypana sezamem. Powstała bez planu, jako szybka kolacja. Wyszła przepyszna, więc koniecznie musiała znaleźć się na blogu. Zapraszam do jej spróbowania!
Marchewka i batat. Dwa pomarańczowe warzywa, zbliżone smakiem i świetnie smakujące w połączeniu. A zupa krem z ich wykorzystaniem to klasyk. Moja wersja tego klasyka powstała spontanicznie na kolację, więc byłam „zmuszona” do użycia tylko tych składników, które już miałam. Takie gotowanie to najlepsze ćwiczenie własnej smakowej kreatywności 🙂 Zupa wyszła tak pyszna, że konieczna była dokładka.

Po pierwsze przyprawy. Użyłam między innymi, a jakżeby inaczej :), mojej ulubionej ostatnio Ras el Hanout. Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam próbować nowych składników w swojej kuchni. Jednak nie cierpię, gdy później zalegają nieużywane, więc moją misją stało się wykorzystywanie takich niecodziennych dodatków na co dzień. Możecie więc spróbować innych moich dań z wykorzystaniem tej przyprawy: hummus ze smażonymi pomidorkami i kurczaka z czerwoną kapustą i dynią. Dalej mamy dodatki na wierzchu zupy, które sprawiły, że każda łyżka stała się czystą przyjemnością…
Lekko orientalna zupa krem marchewkowa pełna kontrastowych doznań. Świeża marchewka, zimny jogurt kokosowy i otulający olej sezamowy.
Świeża marchewka na zupie marchewkowej? Czy to nie jest trochę jak masło maślane ;)? Otóż nie! Okazała się genialnie tu pasować! Cudownie łączyć się z ciepłym, aromatycznym kremem. Mieszać się ze smakiem i temperaturą zimnego, kokosowego jogurtu. I otulać się w olej sezamowy, który miksujemy również z samą zupą.
Zupa krem z marchewki i batata z poetycznym akcentem 😉 . Jednak opis ten, sam przychodzi na wspomnienie o tej zupie. Jest ona kolejnym przykład tego, że nawet proste dania mogą wyjątkowo smakować.
P.S Nie zapomnijcie o domowym bulionie 😉

