Orkiszowe wrapy (tortille), a dokładnie mówiąc taka domowa wersja tych placków. Ciasto nie wymaga wyrabiania, jest bez dodatku tłuszczu. Elastyczne, a świeżo z patelni lekko chrupiące z wierzchu. Polecam!
Prawie jak naleśnik, ale jednak bardziej jak tortilla ;). Ciasto jest nieco gęstsze, a podczas pieczenia pęcherzyki powietrza nadają tortillowy wzór. Sycące i smacznie komponujące się z nadzieniem, tak wytrawnym jak i słodkim.
Tym razem przepis z wykorzystaniem już „normalnej” 😉 mąki zbożowej, bo wbrew pozorom takiej też używam. Promuję jednak rotację zbóż, czyli dni od nich wolne, o czym często tu wspominam.

Orkiszowe wrapy (tortille) to taka moja zdrowsza wariacja, która dumnie przypomina oryginał :).
Można przygotować je dzień wcześniej, a rano podgrzać na patelni. Można także już nadziane przechowywać w lodówce i na następny dzień wziąć do pracy. Nie rozmiękają i są smaczne również na zimno.

Przepis
SKŁADNIKI:
- 200g mąki orkiszowej
- 20g mąki ziemniaczanej
- 300ml mleka
- 100ml wody
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:
- Wszystkie składniki miksujemy na gładką masę. Odstawiamy na minimum 30 minut, a jeśli to możliwe nawet na 60 minut, do odpoczęcia.
- Smażymy na rozgrzanej, lekko natłuszczonej patelni porcjami wlewając ciasto (nie zbyt duże ilości, aby naleśnik nie był zbyt gruby).
WSKAZÓWKI:
Im dłużej ciasto będzie odpoczywać, tym więcej pęcherzyków powietrza pojawi się na wierzchu. Ciasto z powodzeniem można przygotować dzień wcześniej, przechowywać je w lodówce, a rano usmażyć wrapy.

1 komentarze
[…] Pasta z prażonego słonecznika i z suszonymi pomidorami świetnie sprawdzi się jako wypełnienie np. orkiszowych wrapów. […]