Migdałowy pudding chia. Kremowy, aksamitny, idealnie gęsty. Smak migdałów podbija gruszka smażona z kardamonem. Pomysł na deser, ale równie dobrze może stanowić drugie śniadanie. Dzięki dodatkowi masła migdałowego i dodatków na wierzchu świetnie syci.
Pudding chia nie jest pewnie nikomu obcy. Przepisów jest na niego mnóstwo. To również jeden z bardziej fotogenicznych, a za razem prostych i smacznych deserów, więc nie ma się co dziwić, że każdy chce podzielić się swoją wersją. Ja również mam swoją i z przyjemnością nią Was poczęstuję 🙂
Lubię szukać ideału przygotowywanych dań. Uwielbiam kiedy coś nie jest zbyt gęste, zbyt rzadkie, zbyt słodkie bądź słone czy zbyt wodniste… Kiedy wszystkie te aspekty są wywarzone i spotykają się po środku, tworząc czystą przyjemność z jedzenia. Taki właśnie jest ten deser.
Proporcja nasion chia do płynu sprawia, że masa jest przyjemnie gęsta, a gwoździem programu jest masło migdałowe. A właściwie jakiekolwiek masło orzechowe (spróbujcie koniecznie z masłem pistacjowym!). To ono nadaje kremowości. Miksuję je, przed dodaniem nasion chia, z mlekiem, co sprawia, że samo mleko jest już aksamitne i lekko napowietrzone. Fakt dodania masła orzechowego ma również tą zaletę, że deser staje się sycący.
Lekki i kremowy, a jednocześnie sycący deser, który może stać się dodatkiem do śniadania lub samodzielnym posiłkiem
No i gruszka smażona z kardamonem. Kropka nad i, a wiecie, że ja te kropki bardzo lubię 🙂 To para bardzo do siebie pasująca, jak jabłko i cynamon, które swoją drogą również tu świetnie by pasowało. Całość możemy wzbogacić o posiekane orzechy, chipsy kokosowe, słonecznik czy sezam. I migdałowy pudding chia staje się wartościowym, smacznym posiłkiem. Pyszka!

