Złota komosanka z tahini, kiwi i daktylami. Słodycz daktyli, nuta kurkumy, kiwi orzechy, tahini… Prawda, że brzmi pysznie? A teraz wyobraź sobie, że podane jest to w ciepłej formie, do tego lekkostrawnej, bo bez zbóż. Mi na samą myślą już buzia się śmieje 🙂 Zapraszam więc Was na przepis na jedno z moich ulubionych śniadań.
A konkretnie na komosankę, czyli gotowaną komosę na słodko. Uwielbiam ją za jej wszechstronność, delikatny smak i podobnie jak grykę, za fakt, że nie jest zbożem. To dla mnie ważne, bo lubię robić sobie dni wolne od zbóż. Nie muszę jednak rezygnować ze słodkich, ciepłych śniadaniowych misek, jeśli mam na nie ochotę, bo jest komosa!
Kremowa konsystencja dzięki tahini, słodyczy dodają daktyle i kiwi, a całość uzupełniają orzechy.
Pyszne, rozgrzewające śniadanie.
To połączenie smaków to prawdziwa rozkosz dla podniebienia. Kiwi staje się tu kropką nad i. Słodycz i kwaskowatość, które podkreślają i dopełniają resztę dodatków. I ta cudownie kremowa, sezamowa, smakująca trochę jak chałwa komosa. Słodkie daktyle, na których gotujemy samą komosę, ale dodajemy je również na wierzch (ważne więc, aby były miękkie). I chrupiące orzechy. Śniadanie, które w zimowy poranek rozgrzeje nas i doda słońca, nawet jeśli za oknem go brak.
Kto jeszcze nie miał możliwości spróbować komosy bądź podchodzi do niej sceptycznie, polecam spróbować jej w mojej wersji. Na pewno miło Was zaskoczy 🙂
Komosanka z tahini i kiwi oraz daktylami to niesamowicie pyszna propozycja na śniadanie.


2
Ten przepis to sztos! Podchodziłam do niego jak pies do jeża…. A tu się okazało, że chyba będzie z tego miłość Już wiem dlaczego Viola tak się nią zachwyca! Rewelacyjna opcja dla owsianki i śniadania bez zboża!
Bardzo się cieszę 🙂 ! Dlatego uważam, że warto próbować nowego, a nie oceniać danie tylko po składnikach, gdyż często właśnie okazuje się, że nasze wyobrażenie o smaku różni się od rzeczywistości. Tym samym dajemy sobie możliwość do zwiększenia swego grona ulubionych potraw 🙂