Komosa ryżowa ze szparagami i fetą. Tak można nazwać by to danie w skrócie 🙂 Jest tu jednak więcej pyszności. Rzodkiewka, zielona pietruszka, szczypiorek, miód, czosnek… ,a więc jest bogato w składniki i smak. Lekka propozycja na śniadanie lub kolację. Polecam!
W końcu mamy sezon na szparagi! Więc koniecznie trzeba wykorzystać go na maksa! Muszę jednak szczerze się przyznać, że jeszcze 3 lata temu nie miałam pojęcia jak smakują. Jakoś nie wiedziałam jak do nich podejść, wydawały mi się trudne w przygotowaniu. Aż w końcu przekonałam się i przepadłam. Okazały się być jednymi z łatwiejszych w przygotowaniu warzyw i co najważniejsze… są pyszne! Oczywiście, te zielone są mniej wymagające od białych, gdyż wystarczy im tylko oderwać zielone końce, a białe trzeba dodatkowo obrać. Najczyściej też kupuję właśnie te zielone (choć i do białych chciałabym Was tego sezonu zdążyć jeszcze przekonać ;)). Przygotowuję je klasycznie gotując na parze, a podaję z puree ziemniaczanym i sosem holenderskim.
Dziś jednak chciałabym przedstawić inną propozycję ich wykorzystania.

Krótko podsmażone szparagi na patelni, skropione sokiem z cytryny. Jeszcze lekko chrupiące. Podane na ziołowej komosie ryżowej z posiekaną rzodkiewką . A to wszystko dopełnione fetą. Brzmi jak wykwintne danie, a tak po prostu smakuje pełnia wiosny :)!
Wiosenna kompozycja smakowa: rzodkiewka, szparagi, zielona pietruszka, szczypiorek.
Oczywiście warto wspomnieć o fakcie, że to danie, mimo że ma sycący dodatek a’la kasza, jest bez zbożowe. Już pewnie wiecie, że takie aspekty również biorę pod uwagę planując posiłki na poszczególne dni. Komosa ryżowa ze szparagami i fetą zdecydowanie wpisuje w dni wolne od zbóż. Wypróbujcie ten przepis póki trwa sezon!

